Półtora roku za nami…

lecz jeszcze tyle przed.

Nie pisałam nic, kiedy blog kończył rok. Być może skrobnę coś, jak skończy dwa lata. Zapewne tak, bo będzie jakiś konkurs dla moich ukochanych moli książkowych. Dziś napiszę tylko kilka zdań, które chcę upamiętnić dla własnego ego. Byłam tu, jestem i będę. :)

Przez te półtora roku przeczytałam niezbyt dużo, bo zaledwie ok. 150 książek, z czego tylko 116 znalazło miejsce tu, na blogu. Nie jest to wynik imponujący, lecz imponować nie zamierzam, więc liczba zadowala moją skromną osobę. Ważniejsze za to są słowa, treść i refleksje, które płynęły po przeczytaniu danych powieści.

Osób, które przewinęły się przez moją stronę nie liczę, bo to mnie nie interesuję. Ważniejsze są osoby, które poznałam przez ten czas, które wnoszą codziennie odrobione światełka nad tym chmurnym niebem. Bardzo często łapię się na tym, że chce odchodzić od pisania recenzji. Powód jest jeden: nie umiem pisać. Można potwierdzać, zaprzeczać. Nie ważne. Istotne jest to, że często tak myślę. Potem łapię się na tym, iż zakładałam to miejsce dla siebie i tylko dla siebie. Dzięki niemu poznałam tylu wspaniałych ludzi i nawiązałam kontakty o jakich w życiu mi się nie śniło. Dziękuję Wam wszystkim, każdemu z osobna, za pokazywanie innym swoich odbiorów emocji zewnętrznego świata, swoich boli, rozterek i opiniotwórczych recenzji, które tak kocham czytać. Tworzycie mój drugi, bezpieczny dom, gdzie zawsze mogę się skryć. I za to Was kocham.

Chciałabym konkretnie podziękować kilku osobom (proszę nie czuć się urażonym), dzięki którym zupełnie bym nie istniała: Kalio, Nyx, Agna, Clevera, Floss, Kaś, Moni, Pesy. I jeszcze dwie, które były od początku: Wyrysowana_ i Zosik. Od których wszystko się zaczęło. Dziękuję również Panu P. Sawickiemu, który jako pierwszy przetarł mój szlak do recenzji oraz Pani B. Jarząb, która umila mi czas wysyłając wspaniałe książki z Wydawnictwa Initium.

Chociaż zabrzmi to trochę jak wypowiedź jakiejś miss, to i tak dziękuję całej reszcie, która mam nie o tyle w linkach, ale w sercu (i na bloggerze też! :)) za współtworzenie działalności moli oraz za to, że mogę Was codziennie czytać, uczyć się nowych spojrzeń na świat, odkrywać co ciekawsze lektury i twórczo się wypowiadać.  Dziękuję.

22 myśli nt. „Półtora roku za nami…

  1. Gratuluję i życzę wszystkiego dobrego. Książki, które czytasz, mnie najczęściej również przypadają do gustu, dlatego chętnie do Ciebie zaglądam. No i dziękuję, że namówiłaś mnie kiedyś do obejrzenia „2012”. Film bardzo mi się podobał, a po licznych krytykach pewnie bym go nie brała pod uwagę.
    Jeszcze raz – wszystkiego dobrego.

  2. Gratuluję :) i życzę kolejnego 1,5 – rocznego stażu, a nawet dłuższego :) Cieszę się, że do Ciebie trafiłam. Mam nadzieję, że dalej będzie mi dane czytać Twoje recenzje i komentarze u siebie :) Pozdrawiam i wytrwałości życzę.

  3. Najpierw nakrzyczę:/ co za głupotki!? 116 nie imponuje – no wiesz ?!!! „nie umiem pisać” – gdybym troszkę Cię nie znała pomyślałabym, że kokietujesz, normalnie:) poznałaś wielu … i wielu poznało Ciebie – a to ważne i miłe:)

    A teraz pogratuluję:))) GRATULUJĘ!!!

    … i egoistycznie sobie pożyczę poniekąd dalszej Twojej działaności – a możesz mnie nawet wyprzedzić, bo lubię do Ciebie zaglądać:)))

    100 lat!

    P.S. i wiesz co, wściekłam się, bo normalnie wzruszyłaś mnie, poryczałam się — buuu :( :))))

  4. Również gratuluję. Wytrwałości i tego, jak Twój blog się prezentuje. Lubię tu zaglądać i lubię Cię czytać. Co prawda nierzadko nasze gusta się rozmijają, bom bardzo zamknięta w wąskim kręgu książek, ale m.in. dzięki Tobie zamierzam otworzyć się również na inne gatunki :)

  5. Magdo, wszystkiego dobrego :) lubię czytać Twoje recenzje i uważam, że umiesz pisać, a przynajmniej mi się to podoba :) i mam nadzieje, że jeszcze bardzo długo będziesz się udzielać w blogosferze :) pozdrawiam :* i bardzo dziękuję za maila.

  6. Piękne, z serca płynące podsumowanie. :)) Życzę uporu, konsekwencji, wiary w siebie i żadnych głupich myśli o zakończeniu tej przygody. Jesteś dla mnie ważnym elementem pejzażu sfery książkowej blogosfery, nie waż mi się znikać! :))

  7. W końcu wszystko działa w moim komputerku, wchodzę, biegnę obejrzeć, co tam się porobiło, gdy mnie nie było, a tu co??? Jakże miłe słowa od Vampirka:)))
    Przede wszystkim gratuluję sukcesów. Bo sukcesem jest tak długie pisanie bloga. W moim pojęciu ważniejsi są ludzie, których poznajemy dzięki naszej działalności blogowej, niż ilość wydawnictw, które przysyłają nam książki. Bo książki możesz przynieść sobie z biblioteki (chociaż widok zapełnionych półek własnymi książkami cieszy oko), a ludzi nie zastąpisz.
    Bardzo się cieszę, że tu piszesz. I nie gadaj głupot o nieumiejętności. Gdybyś pisała o komciach, słitaśnych czymś tam, to byś nie umiała ani pisać ani rozmawiać.
    Jesteś normalną, fajną dziewczyną. Oby takich jak Ty było więcej.

  8. Nie będę oryginalna – z całego serca gratuluję pierwszego 1,5 roczku (pierwszego, bo oczywiście muszą być następne!) i życzę Ci wytrwałości, wielu książek do czytania i recenzowania. Bo recenzje Twoje uwielbiam. Masz doskonałe oko, wyczucie, potrafisz wprost doskonale ocenić daną lekturę, a książki, które polecasz na blogu biorę w ciemno :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

  9. Piszesz dla siebie, wszystko nieważne, ale ja i tak uważam, że potrafisz pisać. Lubię Twoje recenzje. Naprawdę. A przecież nie lubiłabym czegoś, gdyby Ci nie wyszło, prawda? :). Trzymaj się i wszystkiego najlepszego :*.

  10. Gratuluję wytrwałości w blogowaniu i na dodatek TAKIEMU. Teraz blog może mieć każdy, ale jakość to efekt cierpliwości, samozaparcia i talentu. Często sobie zarzucasz, że nie potrafisz pisać, nie nadajesz się do tworzenia recenzji i co? Gdybyś odwalała fuszerkę by na blogasku była słit nocia, która zapewni dużo komciów – miałoby to dla Ciebie sens? Sama często wbijam sobie do głowy, że moje pisanie jest śmiechu warte. Wywieszam białą flagę? Poddaję się? Nie. Piszę dalej, traktując je jako formę doskonalenia. Więc Kochanie Ty moje, miej te swoje dołki, chwile twórczej niemocy, ale nie poddawaj się i nie zarzucaj pisania jakiekolwiek by nie było.

    Kiedy przeczytałam mój pogrubiony nick zostałam mile zaskoczona. Jest mi niezmiernie miło, że moje komentarze znaczą więcej niż sądziłam. A jak do Ciebie trafiłam? Przez Hasitę. :)

    150 to niezbyt dużo? 116 nie mieści się w zakresie słowa „imponujący”. Czyli powinnam schować się z moimi 85 książkami liczonymi od stycznia 2009 roku? Ty to potrafisz wprowadzić ludzi w kompleksy. ;p

    BTW, trochę się u mnie pozmieniało. ;)

  11. No cóż. W takich przemówieniach dobra nie jestem, ale postaram się. Moim zdaniem 150 książek to bardzo dobry wynik. Nie umiesz pisać?! Nie rozśmieszaj mnie, to Ty byłaś moją inspiracją do pisania swoich własnych recenzji, wzoruję się na Tobie jak na starszej siostrze. :D
    Oczywiście gratuluję wytrwałości w prowadzeniu bloga, do tego tak go pielęgnując.
    No i oczywiście dziękuję. ;-*
    Samych sukcesów w bloggerowym i książkowym świecie, jeżeli tam można osiągać sukcesy. ;))

  12. Gratuluję Ci z całego serca zapału do pisania, jak również samego rozwoju tutaj, na blogu. Chcę zaprzeczyć, że nie umiesz pisać i delikatnie zaznaczyć, że praktyka czyni mistrza, a z praktyką u Ciebie bardzo dobrze – 150 przeczytanych książek! Zazdroszczę, bo niejednokrotnie musiałam odkładać fascynującą książkę z okazji zbliżającego się sprawdzianu, czy po prostu – matury.
    Jestem zaskoczona, że znalazł się tutaj mój nick – to bardzo, ale to bardzo miłe!
    Ja Ci za to dziękuję za recenzje, potrafisz w nich zawrzeć kwintesencję książki. Podoba mi się Twój sposób pisania, kiedy jesteś jakąś książką oczarowana – od razu świerzbi mnie ręka i wpisuję na listę oczekujących, która… ciągle robi się coraz dłuższa i to także Twoja zasługa :)

    Życzę Ci wytrwałości w pisaniu, duuużo czasu na fascynujące lektury i oczywiście wielu, wielu ciekawych lektur i miłych wieczorów zarówno przy książce, jak i redagowaniu kolejnych wpisów!

  13. Kochana:) przede wszystkim to Ci gratuluję tej wytrwałości, tego polotu, tego, że chce mi się ciągle czytać to co piszesz;) no i bardzo mi miło, że znalazłam się w tym wymienionym gronie:) uwierz mi też bym Cię wymieniła:) ale to chbya wiesz..:)
    pozdrawiam ciepło:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s