„Ostatnia z dzikich” Canavan Trudi

wydawnictwo: Galeria Książki
język oryginału: angielski
stron: 650
ocena ogólna: 5,5/6
ocena wciągnięcia: 5,5/6

Czytanie takich książek jest bardzo niebezpieczne. Można zaniechać większości funkcji życiowych, odmawiać oderwania się od książki, zapomnieć o bożym świecie czy przypalić gotujący się obiad. Jeśli macie jakieś obiekcje co do zarywania nocy, czytania bez opamiętania, nie czytajcie tej książki. Powiadam wam, wciągnie was niesamowicie.

W świecie fantasty królują mężczyźni. Tego nie da się zamazać ani wyprzeć. Czasem jednak trafiają się takie kobity, które zyskują sławę nie dzięki „byciu kobietą”, ale dzięki wspaniałej umiejętności pisania. Canavan podbiła świat swoimi pierwszym książkami, zauroczyła na „Czarny magiem”, następnie jak dziecku czekającemu na zabawkę wystawiła „Erę pięciorga” by w końcu raczyć nasze gusta literackie „Zdrajcą”.  Każda z tych powieści jest niezwykła i niepowtarzalna… u innych autorów. Zaś w trylogiach autorki występuję cały czas, ten sam schemat, który bardzo mnie dziwi i lęka. Czy każda kolejna powieść tej autorki będzie taka przewidywalna? Nie chodzi o historię, ale o schemat. Czytając wcześniej „Czarnego maga” możemy wywnioskować kolejności wydarzeń w „Erze pięciorga”. Mimo tego, zaskakuje tak jak tego oczekiwałam. I mój ukochany wątek Mirar-Leiard jest wyjaśniony. Lepszej akcji w drugim tomie nie mogła się spodziewać, a dzieję się naprawdę sporo.

Drugi tom nie obiega do reszty ani objętością, ani zachęcającą fabułą. Nadaj występuję tu wieloosobowa narracja, która umila czas czytania tej cegły. Cegła to nie mała, aż zadziwia fakt, iż podczas jej czytania nie ma miejsca na nudę. Początek bywa trudny, niezbyt zachęcający, jednak kiedy znajdzie się wątek, który nas szczególnie zainteresuję, akcja leci jak z bicza strzelił.

Kolejna powieś o Aurai rzuca światło na kilka ciekawych spraw. Oprócz dalszych poczynań Białych autorka dołącza kilka nowych wątków. Poznajemy Imi, królewską córkę ludu Elai, wypływa ona z miasta w poszukiwaniu prezentu dla ojca. Porywają ją piraci, następnie zostaje sprzedana pewnemu okrutnemu Pentadrianowi, który traktuję ją gorzej od zwierzaka. Zostaje uwolniona przez Głosy Bogów Pentadrian. Tak pokrótce rysuję się jej podróż. Dzięki temu zdarzeniu Pentadriani zyskują przewagę nad Cyrklianami – zyskują przymierze z Elai. Innym nowym wątkiem jest postać Reivan, Myślicielki, która w późniejszym czasie stanie się Oddaną Sługą i Towarzyską Imenji, Drugiemu Głosu Bogów. Reivan ma ciężką próbę do przejścia zanim stanie się Sługą. Nie posiada żadnych talentów, a mimo to udaję się uzyskać to, czego pragnienie. Obok jej postaci rozwija się także nowy Pierwszy Głos, który zastąpi Kuara. Rozwija się (chyba) także nowy wątek miłosny. Kolejnymi wątki są wędrówki Emerahl z Mirarem. Jedno z nich wyruszy w podróż, aby odszukać innych Dzikich. Okażę się, że nie tylko bogowie Pentadrian przeżyli, lecz także i kliku Dzikich. Zaczyna się robić co raz ciekawiej.

Dzięki sytuacji Imi patrzymy, że Pentadriani wcale nie są zimni i okrutni. To bliźniacza wersja Cyrklian, którzy także pragnął pokoju i nawrotu poganów ( Pentadrianie Cyrklian i na odwrót). Gdzie podziała się ta okrutna rasa, którą widać było w pierwszej części? Bezwzględni ludzie, którzy zdecydowali się wszcząć wojnę z Ithalią Północną dla swoich celów?

„Ostatnia z dzikich” wiele odsłania, ale także wskazuje wiele nowego. Niech nie zwiedzie was drugi tom, w którym zawsze najwięcej się wyjaśnia. Autorka zapewne ma dla nas jeszcze dużo niespodzianek, a jest w czym wybierać. Dużo spraw jeszcze do rozstrzygnięcia.

15 myśli nt. „„Ostatnia z dzikich” Canavan Trudi

  1. Baaardzo zachęcająca recenzja :) (jak zresztą poprzednia).
    Na półce mam tylko „Gildię Magów” Canavan, strasznie ciekawi mnie ten i opisywany przez Ciebie cykl. Marzy mi się „kolekcja” wszystkich książek Trudi, miejmy nadzieję, że to się spełni. Najpierw jednak muszę przeczytać zakupioną prawie rok temu „Gildię”, żeby móc szaleć z innymi.
    Pozdrawiam :)

  2. Hiliko – trylogię Czarnego Maga + Misję ambasadora mam w domu, Erę Pięciorga bardzo chcę posiadać, ale odstraszają mnie ceny, zresztą zbliżone do innych jej książek. Dlatego ja poszukuję po antykwariatach i dopiero kupuję. :)

  3. Choć twoja recenzja jest napisana rewelacyjnie, a opis zachęca niesamowicie, ja znajduję jeden kontrargument na przeczytanie tej książki. A jest mim mianowicie okładka, która wydaje się być dziwna, ponura….

  4. Dominika Anna – dziękuję za polecenie „Krainy chichotów”, jak tylko ją znajdę od razu biorę się za czytanie. Życzę udanego spotkania z kolejnymi książkami tej autorki.
    Mol książkowy – ja tylko jednej i to tak w połowie.
    Meme – cóż, mnie czasami już sama okładka odstrasza, ale czasem warto się przemóc dla wartości w środku. :)

  5. Hiliko – przeraża mnie ten fakt. Tak konwersują na tym, że Polacy nie czytają, a co teraz? Podwyższają cenę, bo głupki nie mogę odciąć innych rzeczy tylko wpychają VAT w kulturę. Po takiej podwyżce nawet mole książkowe nie będą kupować książek. Owszem, podwyższy się działalność bibliotek, jednak wiele księgarni będzie zmuszony zamknąć interes. Gdzie tu jakieś sedno?

  6. Dokładnie, ten VAT to jedna wielka porażka. Mogliby go dołożyć go do np. ceny alkoholu. Może wtedy świat nie byłby zapełniony, hm, alkoholizmem?
    Nie mam pojęcia, skąd i komu taki głupi pomysł przyszedł do głowy. Trzymajmy jednak kciuki, że petycja odczyni cuda i idea VATu zostanie wycofana, bo to naprawdę idiotyczna sprawa.
    Sedna nie widzę – nie widzę w ogóle sensu takiego działania.

  7. Hiliko – taka jest niestety prawda. Bezsensowne działania to nasz znak rozpoznawczy. Zawsze robimy sobie pod górkę. Jednak to nie nasza, polaków, wina, że w sejmie są idioci. Kto wymyślił tą ustawę? Są ludzie, którzy lubią czytać, ale wolą wydać pieniądze na chleb, bo przecież książką się nie pożywią! A co dopiero ten małe wsie, gdzie nie ma bibliotek. Dlaczego oni muszą być skazani, za błędy państwa? Nigdy chyba tego nie zrozumiem.

    PS. Pomysł z alkoholem – genialny. Ale nie przejdzie. Mają za duże zyski z papierosów i alkoholu. Im większa cena, tym mniej osób. Niestety.

  8. Dobrze powiedziane. Skoro nie nasza, to kto wybierał ludzi z sejmu? Eh, totalna beznadzieja. Przecież książki i tak są drogie, nie każdego na nie stać, a co dopiero po dodaniu VAT! Czy oni nie myślą? :/ Żenada.

    Ja wiem, że nie przejdzie. Chociaż lepiej by było, gdyby zamiast kultury, literatury – która nikomu nie szkodzi – to używki były droższe. Przecież to nie po przeczytaniu książki w człowieku budzi się agresja .. :/

  9. Hiliko – na pewno nie ja! Ja mam jeszcze dwa lata do wyrobienia dowodu. Jednak ktoś tych ludzi musiał wybrać. Nikt nie podejrzewał, że wpadną na tak „genialny” plan. Myślę, że te całe działania z Smoleńskiem pobierają tyle budżetu, następnie budowy nowych samolotów itp. że może wystąpić deficyt. Chociaż, z drugiej strony, ja się na tym nie znam. Więc albo ktoś ma na bani, żeby robić takie projekty, albo jest duży brak kasy w budżecie. :)

    Zgadzam się. Podwyżki dla używek, precz od książek.

  10. Wierzę ;) Oczywiście, nie możemy obwiniać głosujących za VAT. Każdy z tych pomysłodawców reprezentował się „wspaniale”, nikt nie mógł przewidzieć przyszłości. Jednakże trudno mi jest rozmawiać o polityce, bowiem nie mam o niej zielonego pojęcia :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s