Małe co nieco na październik

Większość książkowych blogów już o tym pisała, więc dam tylko małą wzmiankę, iż Mario Vargas Llosa otrzymał literacką nagrodę nobla. Nie wiem czy smucić się, czy cieszyć. Na koncie mam dopiero jedną jego powieść, ale wydaję mi się autorem nie tylko kontrowersyjnym, lecz także prawdziwym do bólu, a tacy również są potrzebni.

Z nowinek dodać mogę, że wyszedł nowy Archipelag – niezależny magazyn bukinistyczny. Po raz kolejny możemy czytać wspaniałe artykuły koleżanek recenzentek.  W tym numerze bliżej słowo „dom”, bo dom w literaturze ma jedną cechę wspólną – każdy może w nim zamieszkać.*

Mały ten stosik, prawie wszystkie książki z niego pożyczone, jednak nie łamię się, zdążę jeszcze obrabować jakąś księgarnie. :) Książki od 1 do 6 (włącznie) to popożyczane z najróżniejszych miejsc. Nie załapała się książka Anne Bishop „Splątane sieci”, gdyż dzień po moim przeczytaniu już poszła w świat. Uwiecznię ją na zdjęciu, gdy wróci.

Lecąc od dołu: 1. „Ostatnia z dzikich” Trudi Canavan, pierwsza część nadal czeka na zrecenzowanie, trochę rozczarowała, gorsza od Czarnego Maga, jednak nadal na dobrym poziomie; 2. „Drużyna pierścienia” Tolkien J.R.R., wreszcie upolowana wymarzona edycja tolkienowskiej sagi; 3. „Stowarzyszenie umarłych poetów” Kleinbaum N. H; 4. „Pachnidło” Suskind Patrick; 5. „Labirynt śmierci” Franklin Ariana; 6. „Piąta góra”, Coelho Paulo; 7. „Terapia”, Fitzek Sebastian, wygrana u Bazyla, szczególnie polecana u Mary, aż nie mogę się doczekać;  8. „Królowie przeklęci. Król z żelaza” Druon Maurice, od wydawnictwa Otwarte;

*Cytat zapożyczony od Moni

26 myśli nt. „Małe co nieco na październik

  1. Małe!? … Co nieco!? Vampire nie grzesz dziewczyno:))
    Chyba, że koniecznie chcesz małe, to zabiorę – Stowarzyszenie, Ostatnią z dzikich i Terapię?:))
    A tak na serio to miłych lektur!

  2. Ciekawa jestem jak wypadają „Królowie przeklęci”, wydanie podoba mi się tak bardzo, że gdyby nie to, że z zasady nie lubię powieści historycznych odrazu bym tę książkę nabyła ;)

  3. Same ciekawe pozycję, już nie mogę się doczekać recenzji, a najbardziej „Królów przeklętych”. Obiecaj, że już jutro, a najlepiej dzisiaj wkleisz ? :))

  4. kurcze bardzo chce przeczytac „Królów przeklętych” dużo dobrego słyszałam o samej ekranizacji, a wiadomo, że książka zawsze jest lepsza :)
    czytałam „Pachnidło”, to jedna z moich ulubionych książek, mam nadzieję, że ci się spodoba :)

  5. Meme – dziękuję bardzo, recenzje na pewno będą, tylko nie wiem kiedy. :)
    the_book – zawsze lepsze takie niż żadne. :)
    izusr – nie przepadam na takimi suchymi historycznymi, jednak kiedy autor potrafi barwnie oddać tło historyczne, to czemu nie spróbować? :)
    Ianowa – dziękuję ślicznie :)
    Beatrix – mam taką nadzieję. :)
    Wafelek – tak od dłuższego czasu zabieram się za to „Pachnidło”, dużo się o nim naczytałam, zdania są podzielone, więc na wszelki wypadek nie nastawiam się zbytnio.

  6. Floss – obiecuję, jutro już będzie. :)
    Dominika Anna – jeśli zechcesz sięgać po Canavan zacznij od Czarnego maga, od pierwszej części, czyli „Gilidi magów”. „Uczennice maga” zostaw sobie na kiedyś indziej.

  7. Piękny stosik ;) „Pachnidło” czeka również na mojej półce, a „Władcę Pierścieni” mimo, że mam już jedno wydanie, to chcę kupić jeszcze jakieś. Może to, które tak ładnie prezentuje się w Twoim stosiku.

  8. Pachnidło – oglądałam film, powinnam przeczytać książkę, bo mama mi mówi, że jest naprawdę dobra.

    Tolkiena mam to samo wydanie. I tylko zajrzałam na pierwszą stronę I części. Jakoś nie mam przekonania do tej serii, nie wiem czemu.

    „Stowarzyszenie umarłych poetów” – Boże, jak ja tę książkę uwielbiam!

    „Labiryntu śmierci” jestem ciekawa, a z moją „Piątką górą” poczekam na Twoją recenzję. Ta książka mi zalega na półce od… 3 lat. I po „Alchemiku” jakoś Coelho skreśliłam.

  9. Aleksandra – te, które pożyczyłam z biblioteki, to moje ulubione. Jest proste, ale efektywne. :)
    Alina – oficjalnie cię rozgrzeszam. :)
    Nyx – nie oglądałam filmu, książki też nie czytałam. Wszystko przede mną.
    Tolkiena dopiero zaczynać będę, więc nie wiem czy przetrawię. Film uwielbiam.
    „Stowarzyszenie” oglądałam tylko film.

    Teraz zachwycam się Iron Man’em :)

  10. Jestem ciekawa tych recenzji, bo większość z tych książek czytałam.

    Tolkiem w tłumaczeniu Skibniewskiej love. Mam taką samą książkę w domu. Ale ja mam LOTRa w dwóch tłumaczeniach, bo kocham go obsesyjnie od kilku już lat. :)

  11. Ciekawy stosik, szczególnie pozycja na szczycie zwróciła moją uwagę w księgarni. „Pachnidło” jeszcze nie trafiło w moje ręce, ale film naprawdę mi się podobał. A Coelho jeszcze nic nie czytałam, nawet nie wiem czy chcę próbować.

    Miłego czytania. ;)

  12. Agna – jest akurat okazja, aby ją wygrać. Można jeszcze u Clvery i nie długo także u Kalio. :) „Pachnidło”, jak już wspominałam, jest dla mnie wielką zagadką, bo ani film, ani książka nie były przeze mnie ujrzane. Więc cieszę się, że przy takich chwalebnych opiniach, mogę to czytać. Coelho uwielbiam, za jego zdolność pokazywania rzeczy ważnych w błahy sposób. Lub na odwrót, rzeczy wydających się błahymi w cudny sposób. Jak kto lubi. :)

    Życzę wzajemnie :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s