Pamiętnik bibliofia: dzień 21 czerwca

Ostatnio dopadła mnie jakaś niemoc czytelnicza, przerzucam książki z boku na bok, leżą samotnie, a ja podczytuję je tylko zamiast zagłębić się do ich świata. Takim wyborem odpadła już Reichs „Śmiertelne decyzje”, które zamiast trzymać mnie w grozie, nudziły mnie strasznie. Potem „Anima Vilis”, które chciałam jak najszybciej przeczytać, ale nie mogłam za nim się skupić. I tak teraz stanęło na „Gone.Zniknęli”. Idzie opornie przez tą moją zawieszkę, ale bardzo miło się czyta.

Gazeta wyborcza donosi: Kolejne wyniki pół godziny przed trzecią – z 71 proc. obwodów. Jarosław Kaczyński: zdobył 37,42 proc., a Bronisław Komorowski 40,13 proc. – przewaga znów rośnie do 2,71 proc. dla Komorowskiego. Nadal jednak jest dużo mniejsza niż w sondażu SMG KRC.
O 5 rano ostatnia konferencja PKW. Według danych z 94,3 proc. obwodowych komisji Jarosław Kaczyński: zdobył 36,74 proc., a Bronisław Komorowski 41,22 proc. Różnica – 4,48 pkt. proc. na korzyść Komorowskiego. – najbliżej wyników podawanych przez TNS OBOP.
Ostateczne wyniki I tury poznamy najprawdopodobniej dziś po południu – wtedy PKW chce ogłosić oficjalne wyniki wyborów.

A do pokazania mam znów kolejny stosik. Ostatnim czasem dość często zaglądam do biblioteki, chyba na dobre pogodziłam się z tym miejscem publicznym, był taki okres kiedy książki tylko kupowałam. Ale teraz kryzys jest i trzeba do biblioteki też chodzić. A owocem tych wycieczek jest dzisiejszy stos pół własny-pół biblioteczny:

[Przepraszam za fatalne zdjęcie, ale aparat to już rupieć…]

Od góry lecąc:
Długo wyczekiwana, długo szukana i wreszcie szczęśliwie wygrana 1. „Pianistka”, Jelinek Elfriede. Następnie wspaniała powieść Somozy, która gdzieś się zapodziała przy poprzednich stosikach 2.”Listy od zabójcy bez znaczenia”, Somoza José Carlos. Pierwsze moje wyzwanie [Kraje Nordyckie], którego owocem jest: 3. „Droga do piekła”, Axelsson Majgull. Chwalona, polecana i przez wszystkich czytana Allende 4. „Inés, pani mej duszy”, Allende Isabel. Kolejna zalecana przez Was 5. „Flush”, Woolf Virginia . I na końcu, co nie znaczy, że najgorsza, 6.”Anima Vilis”, Dąbrowski Krzysztof T., prezent od wydawnictwa Initium.

9 myśli nt. „Pamiętnik bibliofia: dzień 21 czerwca

  1. Fajna rzecz, ta subskrypcja Twoich postów. Już nie muszę latać po blogach, żeby sprawdzić, kto co napisał:)
    Na pocieszenie napiszę, że niemoc czytelnicza dopada czasem każdego. To minie.

    • Tak, subskrypcja to rzecz świetna. Od dawna korzystam z niej. Jeśli chcesz mieć wszystko w jednym miejscu to polecam program MyTribe lub przeglądarkę Flock, jest gorsza od Mozilli graficznie i możliwościami, ale ma wbudowany czytnik RSS.

  2. „Pianistkę” czytałam i bardzo mi się nie podobała. Pamiętam, że myślałam, że rzucę w kąt i dam sobie spokój, ale jakoś dobrnęłam do końca. Bardzo rzadko mi się to zdarza, ale z tą książką tak bylo. Natomiast bardzo lubię I.Allende i M. Axelsson.

  3. Oj, kryzys jest i sobie pójdzie. Byle nie naciskać i nie frustrować się z tego powodu. Był czas, że nie mogłam patrzeć na książkę, czy myśl o obejrzeniu filmu wywoływała senność.

    Ze stosika najbardziej mnie interesuje Allende, jeszcze nic nie czytałam bo nie było okazji. Pamiętam jakie wrażenie zrobił na mnie film „Dom dusz”, to było nie do opisania. A książka jakby poza zasięgiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s