„Czyste cięcie”, Monsour Theresa

wydawnictwo: Aurum
język oryginału: angielski
stron: 304
ocena ogólna: 5,5/6
ocena wciągnięcia: 5/6

Czekałam na przeczytanie tej powieści już jakiś czas, nastawiałam się na wielkie BUM i co otrzymałam? Naprawdę duże bum! Byłam bardzo przyjemnie zaskoczona, gdyż powieść jest prowadzona z pomysłem, roztropnością i według schematu znanego tylko samej autorce. Co jej się naprawdę udało, powieść nie wymknęła jej się z rąk, cały czas miała nad nią władzę bawiąc się z czytelnikiem. Czasami zastanawiałam się, czy autorka da radę prowadząc podwójną grę – ukazując morderce i policjantkę w jednej powieści. Pani Monsour wykorzystała punkt widzenia mordercy oraz policjantki, która wyjątkowo sprytna szybko wpadła na jego trop. Jednak jak to bywa, na wysoko postawionych ludzi, trzeba mieć żelazne dowody. Takowych brakowało i to jeszcze bardziej napiętnowała akcję, bo kolejne osoby giną, policja wie, kto zabił,a nie może go zatrzymać.
Rzadko kryminał ma taką historie, że nie mogę się domyślić, co będzie dalej. Przeważanie znajduję rozwiązanie już w środku książki i nic mam z zabawy. A wiem, że nie lada sztuką jest prowadzić grę z mordercą a zarazem z czytelnikiem. Trudno jest opanować sytuację na tyle, żeby ani policjant prowadzący śledztwo ani czytelnik nie domyślił się, która osoba jest przyczyną całego zamieszania. I niekiedy autorzy wykorzystują pojedyńcze przebłyski myśli mordercy, ale rzadko się to sprawdza. Trochę dodaję napięcia, jednak niezbyt dobrze jest prowadzone. Autor, który chce prowadzić swoje własne morderstwo i śledztwo musi myśleć za dwie osoby – i Pani Monsour to się udało. Wykorzystała więcej niż przebłyski świadomości i myśli mordercy, ale zarówno pokazała jego strefę psychiczną, emocjonalną i fizyczną. Pokazała bardzo zgrabny portret kogoś, kto ma problemy z własną osobą. Kogoś, kto pod wpływem przemocy jest w stanie zaspokoić brzęczenie w głowie oraz samego siebie.
Jedyne, co jak zwykle rzucało mi się w oczy, to postać głównej bohaterki – idealnej Paris. Piękna, wysportowana, sprytna i przebiegła. Marzenie każdego autora, mordercy i mężczyzn na około. Dla czytelnika lekka zmora, jednak ujmując ten fakt, nie mam do czego się przeczepić. Naprawdę dobry kryminał.
(Na marginesie – znalazłam jedną czy dwie literówki, ale reszcie nic nie ubyło;)

Reklamy

12 myśli nt. „„Czyste cięcie”, Monsour Theresa

  1. Kurczę, toż to prawie jak Zodiak! Tyle, że tutaj historia jest pewnie przedstawiona bardziej plastycznie, nie tylko jako suche fakty + tok myślenia mordercy… Zawsze zastanawiałam się, czy pisarze nie muszą tego „czegoś” też w sobie mieć, skoro tak barwnie opisują postawę i myśli zbrodniarza! Może być ciekawie.

    Widzę, że nowy szablon – bardzo ładny!

  2. Mam „Czyste cięcie” na półce, koniecznie muszę przesunąć w kolejce. Ciekawa jestem „Najgłupszego anioła”, którego teraz czytasz, bo ja bardzo lubię Ch.Moora. Jego książki są zwariowane, ale naprawdę od czasu do czasu rozbrajam się nimi.
    Pozdrawiam.

    • Ja akurat jestem wielką fanką dobrego kryminału – niekoniecznie czarnego. Dlatego ta kategoria jest przeze mnie surowo oceniana, gdyż autor musi się naprawdę postarać, żebym sama za niego nie rozwiązała zagadki ani żebym zbytnio nie znudziła się powieścią.
      Dlatego z czystym sumieniem mogę ją polecić.

      Pozdrawiam ciepło!

  3. Łooooł. Ale genialny szablon. Muszę coś ze sobą zrobić w końcu. :)
    Hm, to może być ciekawa książka. Ale wiesz jak to jest ze mną i moim tempem – i tak jej nie przeczytam. :P

    Pozdrawiam!

    • Zapewne tak. Zapewne trochę ją będziesz chciała, ale jednak później stwierdzisz, że jak upolujesz w bibliotece – to przeczytasz. Jak nie – to nie. Nie będziesz polować zbyt mocno lub ewentualnie poprosisz mnie o nią. I to będzie Twój wkład w poszukiwanie tej książki. ;)

  4. Ooooo, wysoko :)
    chyba i ja się skuszę na tę książkę :)
    Cóż za fantastyczne zmiany tutaj :) Jak były wcześniej, a nie zauważyłam to błagam o wybaczenie :D

    • A wysoko, wysoko :) Już same zaskoczenie nad czytaną książką dało jej wpływ pozytywny na ocenę, gdyż nie spodziewałam się tak szybkiej i dobrej akcji. :)

      Nie, nie było. Dopiero od 6 czerwca widnieje ten szablon. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s