Pamiętnik bibliofila, dzień 27 kwietnia.

W sercu panuje rozterka, a wokół napięcie. Dni testów dnia dzisiejszego właśnie się rozpoczęły. Przed bibliofilem jeszcze tylko 2 dni zmagań, potem może zatopić się w lekturze. A ma w czym wybierać. Bibliofil wiedział, że znów wydał pieniądze na książki, wiedział również, że to, co uczynił było bardzo dobre.
Małym słowem wstępu, troszkę ich się nazbierało, a parę jeszcze gdzieś tam zagubiło się w akcji :). Wszystkie są mojej własności, co cieszy podwójnie. Od dzisiaj zaczęły się testy gimnazjalne, mimo tego, że się nimi nie denerwuje to jednak jakieś napięcie jest. Szczególnie, że już odkryłam, że mam 3 błędy w zamkniętych, nie mówiąc o otwartych. :( Oby było dobrze…

1.„Zaginiony symbol”, Brown Dan
2.”Aleja samobójców”, Krajewski Marek
3.”Portier nosi garnitur od Gabbany”, Weisberger
4.„Wielki mistrz”, Canavan Trudi
5.„Cmętarz zwieżąt”, King Stephen
6.„Córka krwawych”, Bishop Anne (od wydawnictwa Initium)
7.„Dziedziczka cieni”, Bishop Anne (od wydawnictwa Initium)
8.„Królowa ciemności”, Bishop Anne (od wydawnictwa Initium)
9.„Bez mojej zgody”, Picoult Jodi

Reklamy

19 myśli nt. „Pamiętnik bibliofila, dzień 27 kwietnia.

  1. Niezłe stosisko.
    „Bez mojej zgody” już czytałam, ale chyba nie chciałabym mieć tej książki na własność – chociaż lektura znakomita.
    Z przyjemnością podkradłabym Ci Browna i „Aleję samobójców” :)

    A testami gimnazjalnymi naprawdę się nie przejmuj. Byłam pierwszym rocznikiem, który „to to” pisał i pamiętam swoje ówczesne przerażenie, bo przecież nikt nie wiedział „jak to będzie”.
    Ale zdałam, całkiem nieźle (z mat-przyr. miałam więcej niż z humanistycznego), języka wtedy nie było, ale przypuszczam, iż nie zrobiłoby mi to większej różnicy. Dostałam się do wymarzonego liceum i tu klops znowu – bo pisałam jako króliczek doświadczalny Nową Maturę (chociaż w 2002 roku też jakaś grupa ją pisała, to była nieco inna). Znowu jakoś udało mi się przejść, dostałam się na studia – a tu regulamin zmienił się od mego rocznika i co za tym idzie system zaliczenia studiów również – kolejne doświadczenie ćwiczone na mym pokoleniu :P
    Przyzwyczaiłam się zatem do bycia workiem treningowym. A egzamin gimnazjalny wspominam najmilej, z tych wszystkich eksperymentów. Co ja bym teraz dała by móc taki napisać, zamiast jednego z egzaminów sesyjnych ;)

    W każdym razie trzymam kciuki i pozdrawiam

    • Nie zapeszam, ale dziękuję bardzo.
      Twój rocznik jak widzę jest jak królik doświadczalny, co? ;) W tamtym roku na roczniku 93 testowane były testy językowe, ale dopiero w 2011 będą się one liczyć do ogółu. Tak więc dla obecnych 15-latków, będzie 250 pkt do zdobycia, koszmar. Ale to i tak nic. W 2012 będzie już 5 dni testów. Będzie polski, historia-wos, biologia-chemia, matematyka-fizyka-geografia, język obcy. To dopiero będą dzieciaki miały stresa.

      Pozdrawiam cieplutko :)

  2. Vampiku!!! Ty jesteś w 3 gimnazjum?!!!
    Matko! Przecież jesteś młodsza od mojej córki:) Syna mam w pierwszej.
    Ale mnie zaskoczyłaś. Byłabyś moją uczennicą, gdybyś mieszkała gdzieś tutaj.
    Już tłumaczę, czym jestem zaskoczona. Otóż mile zaskoczona jestem Twoją dojrzałością sądów, trafnością spostrzeżeń i przede wszystkim, co dla mnie najważniejsze – stylem pisania. Wiem, jak wyglądają prace uczniowskie. Jesteś kolejnym dowodem dla mojej teorii, którą wpajam uczniom – czytajcie, czytajcie, czytajcie, a zobaczycie po jakimś czasie, ile korzyści to za sobą niesie:)))

    • Jej, to mnie zaskoczyłaś teraz. Tak pochlebna opinia.. kurcze, aż nie wiem, co powiedzieć. Dziękuję bardzo, bardzo mocno.

      PS. Jestem wyjątkiem od reguły, miałam tak od zawsze, że wyprzedzałam wszystkich ponad miarę dojrzałości. Taka już jestem :)

  3. Może się powtórzę za Kalio, ale…Ty jesteś w 3 gimnazjum?!!!
    Vampirku, czytając twoje teksty miałam przed oczami co najmniej studentkę. Piszesz tak pewnie i klarownie, że nie wyobrażałam sobie Ciebie paradującej korytarzami gimnazjum. Pracowałam jako stażystka w bibliotece i miałam styczność z gimnazjalistami, tym bardziej cieszę się, że są wśród nich takie jednostki jak Ty.

    No dobra, wciąż mi trudno w to uwierzyć.

    Co do nowych matur i reformy szkolnictwa. Na początku rocznikiem eksperymentalnym miał być mój rocznik, 1983. Pisałam dwie próbne matury, ale i tak było wiadomo, że będzie stara. Kto chciał, mógł podejść do nowej. Jednak prawdziwy chrzest bojowy zaliczył rocznik 1986, tak mi się wydaje.

    I tak zapomniałam o stronie merytorycznej wpisu. Stosik godny pozazdroszczenia. Dookoła słyszę, że warto sięgnąć po trylogię Czarnego Maga. A jak ostatnio mój blog odwiedziła tłumaczka to tym bardziej czuję się zachęcona.

    Btw, masz jeszcze gdzie stawiać książki? ;)

    • A tam, do studentki to jeszcze mi daleko, ale miło, że tak sądzisz. To nawet dobrze, bo może mam szanse dostać się na upragnione dziennikarstwo. Tam, żeby się wybić, trzeba być naprawdę dobrym. Ale to jeszcze przede mną.

      Z tego co wiem, ostatnimi zmianami w maturach była obowiązkowa matematyka. Co dalej planują, to nie wiem. Wiem, że zamierzenia są na gimnazjalistów i młodziaków z podstawówki. Podstawówka ma mieć 3 dni testów, a gimnazjum 5. Wiem, że gimnazjum będzie miał ten myk wprowadzony 2012, ale jak to będzie. Nie mam pojęcia.

      Tak, mam ostatnio mnóstwo miejsca :) Moje półki to skarby, mieszczą tyle w sobie :) Zawsze w razie czego mogę układać książki nad tymi stojącymi, bo na razie regały wyglądają schludnie i każda ma swoje miejsce. Nie ma wielkiego ścisku :)

  4. :-) Mam się powtórzyć za poprzedniczkami?!

    To miłe zaskoczenie! Trzymam kciuki za kolejne dni. Pamiętam swój egzamin gimnazjalny. Nie spędziłam nad nauką do niego ani sekundy, weszłam na salę znudzona koniecznością pisania go. Z części mat-przyr. nabiłam więcej punktów niż z humanistycznej choć byłam pewna,że będzie odwrotnie.
    Dostałam się do liceum,do którego chciałam choć teraz tego żałuję. Mogłam śmiało wybrać jakieś „elitarne” liceum,które lepiej przygotowałoby mnie do matury . Wolałam postawić na kreatywność i profil socjalny. A szkoda.

    Tobie życzę samych trafnych wyborów!!

    Stosik cudny.

    • Dziękuję bardzo! :)

      Mam nadzieję, że testy pójdą dobrze, w porównaniu z tamtym rokiem są troszkę trudniejsze, ale nie tak jak próbne. Próbne to była istna katorga. Szczególnie mat-przyr. Właściwie zastanawia mnie fakt, że nie można mieć kalkulatora. Dają takie zadania, że człowiek spędza połowę egzaminu na liczenie. Dobrze, że ja piszę 180minut :)

      Dziękuję, mam nadzieję, że wszystko pójdzie okej. :)

  5. Ha! Ja też chciałam zacząć od – jesteś w 3 gimnazjum?!?! :) Miłe zaskoczenie :) Właśnie w gimnazjum zaczęła się moja przygoda z miłością do książek, wcześniej zapierałam się i nie czytałam nic oprócz lektur ;p
    Kciuki trzymam mocno, a stos obiecujący – też mam książki Bishop do przeczytania!
    Pozdrawiam

    • Dziś chyba wszyscy tak zaczynają, no to niezłą rewelacje rzuciłam na bazar :) Tak czytając Wasze zdziwienia stwierdzam, że powiedzonko (Nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie monitora) jest na obecną chwilę trafne, co nie? Bo ja, byłam święcie przekonana, że wszyscy wiedzą ile mam lat, a tu patrz, taki klops :)
      Moja przygoda zaczęła się w podstawówce i, co mnie najbardziej cieszy, teraz, gdy książki połykam, mam gdzie je opisać. Bo jak zaczynałam czytać, internet był wolny i niezbyt dostępny dla mojej osoby.

      Dziękuję bardzo! Życzę udanej lektury z Bishop. :)

  6. Ja zaskoczona nie jestem taką dojrzałością, zawsze wierzyłam i wierzę w młodzież, bo mam kilkoro takich zaprzyjaźnionych bardzo odstających od innych. Natomiast zazdroszczę, że Trylogia Czarnych Kamieni przed tobą, bo ja właśnie kończę. Dobrze mi w tym świecie było, chociaż momentami okrutnie. :)

  7. Ja dołączę się do zdziwienia poprzedniczek, oczywiście trzymam kciuki i jestem strasznie ciekawa Twojej recenzji Zaginionego symbolu, Alei Samobójców i Bez mojej zgody.
    A do egzaminu ogólnie – ja pisałam go dwa lata temu, wtedy kiedy dali nam na rozprawkę temat, który wymagał wykorzystania wiedzy z „Kamieni na szaniec” albo „Syzyfowych prac”. Byłam dzieckiem szczęścia, bo „Kamienie (…)” przeczytałam w niedzielę, dwa dni przed egzaminem, raz jeszcze, bo uwielbiam tę książkę. Po powrocie do domu zarówno z części humanistycznej jak i mat-przyr było mi niewyraźnie – też miałam jakieś błędy w zamkniętych… Nie mówiąc o tym, że na humanie zostało mi 30 minut do końca, ja miałam wszystko ołówkiem i połowę rozprawki – chyba nie chciałabyś mnie wtedy widzieć: ręka latała na całej ławce, bazgrałam tak szybko jak się da, byleby tylko skończyć na czas. Mimo wszystko dostałam 43 punkty. Nie satysfakcjonowało mnie to wtedy zupełnie (bo pomijając moje lenistwo, jestem ambitna), ale w sumie nie było tak źle. Na mat-przyr tak się zestresowałam zadaniami z matematyki, że miałam 40 minut do końca i trzy zadania otwarte za b. dużo punktów zupełnie nietknięte. Odblokowałam się akurat na tyle, by wszystko zdążyć „dopieścić” – ale i tak z tego, co pamiętam, pomyliłam wzór na objętość prostopadłościanu. Z mat-przyr wylądowałam z 40 punktami. Razem zarobiłam 83 i byłam lekko podłamana, chociaż w klasie mieli podobne wyniki. Ale potem składałam papiery do LO i okazało się, że mnie przyjęli. Na liście byłam bodajże 15 z 30, czyli równo połówka. Ogólnie zdobyłam 145 p-któw i bałam się, że nie wystarczy. A tu taka miła niespodzianka… Więc słowem podsumowania: nie stresuj się, nie patrz na wszystko krytycznym okiem, bo słowo, że rzeczywistość kształtuje się o niebo lepiej. Na pewno wszystko poszło dobrze :)

    PS. Napisałam istną litanię o_O

    • Ogólnie był dość ciężki, a ja jeszcze miałam problemy i bardzo się denerwowałam. Ogólnie na teście pojawiły się radioaktywne biedronki i wszyscy mają teraz z tego ubaw.
      Pisałam angielski, był naprawdę prosty. To chyba jedna część dobrze napisana :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s