„Mroczny sekret”, Bray Libba

wydawnictwo:
język oryginału: angielski
stron: 358
ocena ogólna: 4,5/6
ocena wciągnięcia: 4/6

Koleżanki z klasy bardzo zachwycały się tą książką, więc równie urzeczona po nią sięgałam. Moje urzeczenie wraz ze stronicami malało lub rosło. Bywało dość różnie i nie przewidywalnie, bo raz mocno wciągała i chciało się wiedzieć, co będzie dalej, a raz troszeczkę nużyła i miało się jej dość.

Pomysł dość przewidywalny, ale zarazem niekonwencjonalny w swojej prostocie. Połączenie magii, duchów, trochę mocy i między świata, dało miłe połączenie wciągającej historii o dziewczynie, Gemmie, która urzeka swoją osobą. Na przekór wszystkich, których jedynym celem w życiu, jest wyjście za mąż, nie daję się zstąpić do takiego stanu i czasem brakuje jej manier. Manier w rozumieniu płaszczenia się przed mężczyznami. I to wzbudziło u mnie dużo sympatię dla Gemmy, która ze swoim charakterkiem nie lubiła być nazbyt kontrolowana.

Z czasem odkrywa w sobie moc, która pozwala jej odkryć świat z zupełnie innej strony.

Czasami naprawdę wkurzało zachowanie dziewczyn, które okazywały się puste w środku, jednak po przeczytaniu książki stwierdzam, że takie zachowanie pewnie było zamierzone na kolejne części. Dobrze napisana, lekka i przyjemna powieść, którą czyta się bardzo szybko. Poznajemy trochę świat realiów zamążpójścia pod koniec XIX wieku, tak dobrze znanego z powieści Jane Austen(jeśli nie miał ktoś okazji czytania jej powieści, ma sposobność do przekonania się o tamtejszych realiach). I fakt, że autorka umieściła powieść w tym okresie dodaje jeszcze więcej uroku, bo widzimy jak ciężko jest mieć taką moc, w takich czasach. W czasach, gdzie kobieta nie ma głosu.

My, dziewczęta, jesteśmy tylko lustrami, istniejemy jedynie po to, by ukazywać ich obraz, takimi, jakimi chcą się widzieć. Jesteśmy jak puste naczynia, wypłukane z własnych ambicji, potrzeb, i opinii, czekające, aby je napełnić letnią wodą pełnej wdzięku uległości.

Reklamy

14 myśli nt. „„Mroczny sekret”, Bray Libba

  1. Rzuciła mi się w oczy w empiku chyba :)
    Wydaję się nawet ciekawa i skoro nie spisujesz jej na straty to chyba się skuszę.
    Pozdrawiam świątecznie!

  2. Książka wygląda na interesującą. Ja lubię XIX wiek.
    A teraz szybko czytaj Browna, bom ciekawa, co o nim myslisz. Mam apetyt na tę powieść.

  3. A ja właśnie nie miałam pojęcia o jej istnieniu… Źle, bo lubię powieści tego typu, więc może się skuszę, jako że niedługo wybieram się do Empiku.

    Widzę, że czytasz „Zaginiony symbol”. Ja właśnie nie mogę się zdecydować – „Zaginiony symbol”, czy „Nocny Patrol” (jako odświeżenie), bo coś ta moja obecna mi nie wchodzi za bardzo…

    • Jestem na 415 stronie i myśląc, że ja, nie miałabym pomysłu na dalszą powieść, Brown dopiero się rozkręca. Jest 2/3 książki, a ja praktycznie nic jeszcze nie wiem. I to mnie fascynuje. Owszem, mam kilka zastrzeżeń, jednak nikt nie jest idealny :)

  4. Cytat, który przytoczyłaś spodobał mi się tak bardzo, że musiałam sobie go ustawić na opisie na gg. ;)

    To na prawdę straszne, że kobiety w tamtych czasach były taktowane jak mebel; podziwiać, ale nie wdawać się w konwersację, bo to… tylko mebel, wystrój wnętrza.

    Moja refleksja choć trochę zapełniła to okienko, w którym piszę, bo na temat książki nie mam nic do powiedzenia: książka, jak książka. ;)

    • Hihi :) zauważyłam, ładnie wygląda jako opis :)

      Niestety tak bywa, kobiety późno uzyskały prawa takiej jak mężczyźni, i chociaż tak jest w niektórych krajach nadal uważane są za służące mężczyzn. Co ciekawe Dzień Kobiet, nie jest po to, aby mieć jakieś święto, tylko jest uhonorowaniem uzyskania właśnie tych praw przez kobiety.

  5. takie średnie się wydaje. jakoś specjalnie nie zachęca mnie opis książki, bo być może te duchy, magia itp. to nie mój literacki żywioł. o.

    u mnie pojawiło się coś mało świątecznego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s