„Dziewczyna w Mieście Aniołów”, Yardley Cathy

Autor: Yardley Cathy
Tytuł oryginalny: L.A. Woman
Język oryginalny: angielski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Forma: powieść
Stron: 256
Serie wydawnicze: Red Dress Ink; Literatura w spódnicy (tom: 25)
Rok pierwszego wydania: 2002
Rok pierwszego wydania polskiego: 2002
Inne wersje książki: Kobieta z Los Angeles
Moja opinia:
Jeżeli szukasz książki, która ma być lekka, miejscami zabawna, ale nie wymagająca wytężenia intelektu – to książka dla ciebie. Lekka, przystępna, miejscami zabawna, czasami wymagająca współczucia książka o kobiecie, która rzuciła wszystko dla swojego narzeczonego, którego była tak pewna. Od razu na myśl nasuwa mi się film z Brittany Murphy, „Miłość o smaku orientu”. Abby także wyruszyła w nieznane za swoim chłopakiem. Przeprowadziła się z USA do Japonii tylko dla niego. I tak samo jak Abby, Sara gorzko się rozczarowała. Chłopak nie okazał się tym jedynym, nowe miasto przeraża, nie ma perspektywy na udaną pracę, na współlokatorkę ani na przyjaciół. Jeśli już się coś Sarze uda, to zaraz się psuje. Prace są tylko tymczasowe, miłosne rozterki pojawiają się co krok, ale chociaż ma Martikę, swoją współlokatorkę, która jest burzą w nocnym życia L.A. To właśnie Martika zmieni Sarę z szarej myszki w piękność wyrywającą facetów tylko na jedną noc. U boku Sary będzie jeszcze Judith, chociaż nie zawsze pomocna, przyjaciółka z collegu. Taylor, jego chłopak, Pink oraz Kit. Razem z grupą przyjaciół Sara zacznie poszukiwać sensu życia i tego, co chcę robić w przyszłości.
Od wydawcy:
Zdarzyło Ci się przenieść do wielkiego, nieznanego miasta dla faceta, który nie był tego wart?
Sara Walter to zrobiła. Wyjechała do Los Angeles i zmieniła całe swoje życie, licząc na to, że zamieszka ze swoim narzeczonym. Ale on gra na zwłokę. Doprowadzona do ostateczności, szukająca życiowej stabilizacji Sara wpada w furię i sama z nim zrywa. Nieoczekiwanie zostaje na lodzie: bez narzeczonego, bez pracy i bez pomysłu, co robić dalej. Zdaniem jej współlokatorki, Martiki, to doskonała okazja, żeby zacząć wszystko od nowa w L.A.
Zanim Sara się zorientuje, stanie się „materiałem twórczym” Martiki, która wciąga ją w szalony, mroczny świat nocnych klubów i pracy tymczasowej; świat, w którym jedynym stałym elementem jest zmiana. Co nie znaczy, że będzie sama zbyt długo…
[Axel Springer Polska, 2006; kolekcja „Literatura w spódnicy”]

4/6

Reklamy

10 myśli nt. „„Dziewczyna w Mieście Aniołów”, Yardley Cathy

  1. Jeśli miałabym wymienić serię wydawniczą, której wizualnie nie cierpię, to „Literatura w spódnicy” znalazłaby się w czołówce. Nazwa serii też mnie zresztą nie zachwyca. Szkoda, że te książki całkowicie mnie odstręczają od lektury, bo może coś sympatycznego mi umknie. Bardzo zaciekawił mnie film “Miłość o smaku orientu”, będę musiała go zdobyć. serdecznie Cię pozdrawiam.

  2. Czyli przyzwoite czytadło. Ja kiedyś czytałam kilka książek z tej serii i doszłam do wniosku, że nie są one najgorsze. Faktycznie nazwa serii może nie najszczęśliwsza, ale ja właśnie lubię, gdy kobiety podkreślają swoją odrębność od mężczyzn. Ja to odczytuję tak: mamy swoją literaturę, na której facet się nie pozna, więc niech nawet po nią nie sięga, bo szkoda jego czasu:)

    P.S.
    Widzę, że czytasz Nilsson:) Ciekawa jestem Twojej opinii.

    • A ja właśnie zauważyłam Twoje skromne imię i nazwisko na samiuteńkim początku książki. No, no :) Pogratulować tylko ;)
      Kilka pozycji jest naprawdę fajnych :) Np. strasznie podobała mi się „Masz nową wiadomość” .

      • Czy ja wiem. Masz tutaj opis:
        Tak naprawdę Joanna nie ma pojęcia, jak do tego doszło. Jeszcze przed chwilą żyła sobie szczęśliwie z Danem i nagle – szast-prast! – spakowała manatki i wyprowadziła się od niego na dobre. A teraz się dziwi, bo Dan nie szuka jej po całym mieście. Mógłby chociaż przeżywać boleśnie jej odejście. A on, jak donoszą życzliwi, romansuje z sąsiadką. Gdyby tak na chwilę stać się kimś innym! Tymczasem nie dość, że Jo musi pogodzić się z tym, że jest dziewczyna samotną, to jeszcze niespodziewanie traci pracę z powodu zawirowań na rynku komputerowym. Na szczęście cuda techniki mogą coś niecoś pomóc. Korzystając z anonimowości, którą zapewnia poczta internetowa, Jo wymyśla sobie nową osobowość i nawiązuje wirtualną znajomość z Danem. Wie, że wchodzi na grząski grunt, ale kto by się tym przejmował, zwłaszcza gdy jej życiowa sytuacja staje się coraz bardziej zagmatwana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s