Czytelnicza zabawa, co mole książkowe lubią.

Zabawa dość znana, prawda? Już raz brałam w niej udział, gdyż Moni mnie klepnęła. Było to jeszcze na blogspocie, jeśli ktoś ma ochotę przeczytać, proszę bardzo: kliknij
Tym razem klepnęła mnie Kalio, za co bardzo dziękuję. Fajnie jest znów odpowiadać i poznać Wasze odpowiedzi. Pytania krążą i krążą, dyskusje same powstają, a my sami możemy przypomnieć sobie wiele wspaniałych książek, o których zapomnieliśmy. A więc do dzieła:

1. Kim jest Twój ukochany bohater literacki? A kogo darzysz największą niechęcią? (No dobrze, może być więcej niż 1 postać, ale maksymalnie 3 z każdej z tych dwóch kategorii).

Ukochaną postacią, którą wręcz wielbię i ubóstwiam jest Draco Malfoy. Większość osób uwielbia Harrego, ja wolę Dracona za jego charakter. Miłość do tej postaci zrodziła się w opowiadaniach fanfiction, które można znaleźć na pęczki. Za pamiętnych czasów, zrodził się pomysł łączenia Draco z Hermioną, to chyba mój ulubiony temat opowiadań. No więc szukając i podczytując znalazłam( z pomocą Tweety, która przyczyniła się do tej wielkiej miłości) kilka opowiadań naprawdę godnych uwagi.
Draco jest w nich ironiczny, kąśliwy, wredny, zaczepny i zawsze ma odpowiedź na wszystko. Jednak osoby piszące te opowiadania stwarzają go tak świetnego, że trudno się oprzeć. Czytając te opowiadania, zaśmiewamy się do łez i zakochujemy się w tej postaci. W książce pani Rowling nie jest tak barwną postacią, ale w opowiadaniach owszem.
Za to bohatera, którego nienawidzę. Hmm… Czasem jak czytam, to aż się we mnie gotuję, gdy jakaś wredna małpa czy wredny osobnik psują wszystko dookoła. Wydawać się może, że wszystko jest okej aż tu nagle zołza wszystko psuję. Niestety nie mogę wskazać żadnej postaci, której bym nienawidziła, gdyż uciekło mi z głowy.

2. Które ze światów pokazanych w książce zrobiły na Tobie największe wrażenie i dlaczego?
Niewątpliwie pochłonął mnie świat magii, świat Pottera, kraina czarodziejów i sztuczek. Wiem, że ciągle wracam do Pottera, ale ta książka tak naprawdę sprawiła, że pokochałam czytać. To jest książka, do której zawsze mam ochotę wracać i zawsze mnie fascynuje.
Wspomnę też o świecie wampirów, który pochłonął mnie bez reszty. Któż by nie chciał być wampirem. ;)

3. Jaka książka najbardziej Cie przeraziła? A jaka wzruszyła? Która najbardziej rozśmieszyła? Z jakich powodów?
Lektura, która miała tak mało stron, była tak cieniutka, a przez którą długo płakałam to była „Moje drzewko pomarańczowe”. Książkę czytało się w godzinkę, ale pod koniec łzy płynęły mi po policzku, a muszę przyznać, że były naprawdę szczere.
Co do książki, która mnie przeraziła. Chyba nie było jeszcze takiej książki, po której naprawdę bym się bała. Znajdzie się kilka fragmentów, gdzie nikt się nie obchodził z ludzkim ciałem np. tortury. Można wspomnieć o „Anioła i Demonach”, które czytałam po filmie, więc miałam zbyt żywy obraz, tego, jak te tortury mogły wyglądać. Ale za grzybka nie mogę sobie przypomnieć, jaka książka mnie przerażała.

Na tym kończę moje niezbyt wylewne odpowiedzi, aż mnie dziw bierze, że tyle pozapominałam. Ocho, czas chyba zacząć ćwiczyć pamięć. :) Do zabawy zapraszam – Hasita86, Medolę i Zosik. A oto pytania:
1. Jakiego autora/autorkę cenisz sobie najbardziej? Co przyciąga Cię w jego/jej książkach?
2. Ukochana książka dzieciństwa. Co to było i dlaczego?
3. Twoja ulubiona ekranizacja. Która ekranizacja, według Ciebie, najlepiej odzwierciedliła książkę?

Reklamy

9 myśli nt. „Czytelnicza zabawa, co mole książkowe lubią.

  1. Aaa… Draco :D Mam to samo zdanie!! :D

    Dziękuję za wciągnięcie mnie do zabawy :)- Zaraz pomyślę nad jakimś składnymi odpowiedziami i pytaniami :D

    • Strasznie go lubiłam, ale wtedy, gdy czytałam samą sagę HP, a nie opowiadania. W kilku moich opowiadaniach, to właśnie Ron był czarnym charakterem, który psuł wszystko. Tak więc, chcąc, nie chcąc, moje lubienie Rona osłabło, a wzrosła miłość do Draco ^^

  2. To ja pozwolę sobie odpowiedzieć tutaj :)
    1. Dobre pytanie. Myślę, że jest takich autorów kilkunastu. Kiedyś mym faworytem był John Fowles, ale gust się zmienia (czy jak kto woli – ewaluuje) i teraz nie nazwałabym go moim numerem jeden. Kilka nazwisk, które przychodzą mi do głowy to W.G. Sebald, Henning Mankell, Tove Jansson, Jacek Dehnel, Ryszard Kapuściński i oczywiście Lew Tołstoj.
    2. Ja w dzieciństwie praktycznie nie czytałam, ale niech będzie, że „Dzieci z Bullerbyn”, które były dla mnie powieścią szalenie inspirującą
    3. Nie wiem czy ulubioną, ale na pewno jedną z najlepszych ekranizacji jakie znam jest „Kochanica Francuza” wyreżyserowana przez Karola Reisza
    Dziękuję za uwagę :-)

    • Ad1. Czytałam tylko Mankella i muszę przyznać, że facet ma styl i pomysły n kryminały. Jednak zdecydowanie bardziej podobały mi się książki Cobena :D. Cóż, tak bywa.
      Ad2. Czytać zaczęłam dopiero w piątej klasie, tak więc wiem coś o tym ;)
      Ad3. Nie oglądałam, ale gdzieś ostatnio czytałam, że podobno dobry film. Najpierw jednak, wolałabym sięgnąć po książkę, a potem go ujrzeć .:)

      Pozdrawiam

  3. Draco! Tak, on jest cudny i nawet ten z filmowej adaptacji mi się podoba. Taki uroczo wredny, szkoda tylko, że mały tchórz. Ale Pottera samego w sobie nie znoszę, więc Draco ma zdecydowaną przewagę :0

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s