“Nowicjuszka”, Trudi Canavan

Autor: Canavan Trudi
Tytuł: Nowicjuszka
Tytuł oryginalny: The Novice. The Black Magician Trilogy: Book Two
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Fulińska Agnieszka
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Stron: 650
Cykle: Trylogia Czarnego Maga (tom: 2)
Rok pierwszego wydania: 2002
Rok pierwszego wydania polskiego: 21 Kwiecień 2008
Miejsce wydania:Warszawa
Wydawca:Galeria Książki
Moja ocena:
Gdyby można było przenieść się do wymarzonego świata, byłaby to Pandora lub Imardin. Magia, to czary. A czary wabią ludzi i pozwalają ujrzeć świat zupełnie inaczej. Nowe widzenie, tzw. „różowe okulary”. Gdy widzimy sztuczkę iluzjonisty, czujemy się jak małe dzieci, którym ktoś pokazał schowek, gdzie istnieje przejście do baśniowego świata.
I tak właśnie czuję się po czytaniu „Czarnego maga”. Jak dziecko, któremu ktoś pokazał, że może istnieć świat, gdzie magia jest na porządku dziennym. A zwykli ludzie mogą wyczarować coś zupełnie pięknego.
Fantastyka to o tyle ciekawy gatunek, że tu, właśnie tu, autorzy mogą puścić wodze fantazji i pokazać nam, głodnym zabawy, ludziom, że wyobraźnia czyni cuda, potrafi stworzyć z ponurego świata, baśń, gdzie kolory nie dają wedrzeć się szarości. Być może zbyt dużo porównuję magię do ponurego świata. Może. Ale magia tak właśnie mi się kojarzy. Z czymś nie odkrytym, czymś pięknym, cudownym i tajemniczym. I nie mogę przeżyć tego, że nie istnieje świat, w którym czary są realne.

Zachwyt nad pierwszą częścią przenosi się na część kolejno i mam nadzieję, że następna będzie równie udana co poprzednie. Przenosimy się znów do Imaridinu, gdzie Sonea jest nowicjuszką. Kłopoty wcale ją nie opuszczają, do tego Wielki Mistrz wcale jej nie pomaga. Jak tu poradzić sobie, gdy opiekun zostaje zabrany, a dziewczyna zostaje sama? Nie martwcie sie, poradzi sobie sama i to całkiem, całkiem. Żeby nie zepsuć frajdy. Będzie dużo zabawy, tajemnic i rozwiązywania. I oczywiście dla fanów skrzęczącej sie magii, czary w sosie własnym. :)
Od wydawcy:
Co roku magowie z Imardin gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Mistrzowie magicznych dyscyplin są przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, ich tarcza ochronna nie jest jednak tak nieprzenikniona, jak im się wydaje. Kiedy bowiem tłum bezdomnych opuszcza miasto, młoda dziewczyna, wściekła na traktowanie jej rodziny i przyjaciół, ciska w tarczę kamieniem – wkładając w cios całą swoją złość. Ku zaskoczeniu wszystkich świadków kamień przenika przez barierę i ogłusza jednego z magów. Coś takiego jest nie do pomyślenia. Oto spełnił się najgorszy sen Gildii: w mieście przebywa nieszkolona magiczka. Trzeba ją znaleźć – i to szybko, zanim jej moc wyrwie się spod kontroli, niszcząc zarówno ją, jak i miasto.

6/6

Reklamy

18 myśli nt. „“Nowicjuszka”, Trudi Canavan

  1. to są wspaniałe książki jak słyszałam. czatuję na nie w nieskończoność bodajże i trafić nie mogę, jak na złość.
    tak strasznie bym chciała przeczytać wszystkie całą Trylogię Czarnego Maga, ale nie wiem kiedy mi się to uda.
    wspaniale opisałaś twoje uczucia w „ocenie własnej” wspaniale po prostu. ;)

  2. ach, oczywiście zapomniałam dopisać, bo ja sklerotyczka jestem. ładna zmiana wystroju bloga, czuję się tutaj jak w mojej spokojnej przystani. brawa dla Ciebie, za pomysłowość, wyboru karnacji wyglądu bloga. ; *

  3. Wyrysowana_ :

    ach, oczywiście zapomniałam dopisać, bo ja sklerotyczka jestem. ładna zmiana wystroju bloga, czuję się tutaj jak w mojej spokojnej przystani. brawa dla Ciebie, za pomysłowość, wyboru karnacji wyglądu bloga. ; *

    Moja droga. W końcu WordPress dodał nowe szablon, więc nie sposób było sobie wybrać jakiś nowy. Mam dość tamtych starych. Już chciałam zezłościć się na portal i wrócić na Blogspota. Ale jednak nie. Poczekam jeszcze :)

  4. Wyrysowana_ :

    to są wspaniałe książki jak słyszałam. czatuję na nie w nieskończoność bodajże i trafić nie mogę, jak na złość.
    tak strasznie bym chciała przeczytać wszystkie całą Trylogię Czarnego Maga, ale nie wiem kiedy mi się to uda.
    wspaniale opisałaś twoje uczucia w “ocenie własnej” wspaniale po prostu. ;)

    W końcu kiedyś się trafi :) Uwierz mi, warto czekać. A tak apropo. „Nowicjuszkę” też bym tak szybko nie czytała, gdyby mój wspaniały przyjaciel nie podarował mi jej na urodziny. Które mam dopiero pod koniec maja. Ale pomińmy ten fakt ^^

  5. Bazyl :

    Nie zachwyciła mnie “Uczennica maga”, więc po trylogię sięgnę pewnie dopiero w sytuacji, gdy “na bezrybiu …” :)

    Drogi Bazylu, ja zaczynałam od sagi. Wydaję mi się, że „Uczennica maga” powinna być jakby uzupełnieniem sagi, a nie jej początkiem. W końcu to prequel :) A w czerwcu będzie sequel.

  6. „Uczennica …” była mocno przegadana. Tomy sagi to, jak widzę, również >500 stron, więc boję się tego samego. W związku z czym na razie nie planuję „randki” z Canavan :D

  7. aaa! ZARĄBISTY szablon. Nie wiem kiedy Ty masz na to czas, na prawdę…

    I jak zwykle – o fantastyce za wiele się nie wypowiem. ;)

  8. Bazyl :

    “Uczennica …” była mocno przegadana. Tomy sagi to, jak widzę, również >500 stron, więc boję się tego samego. W związku z czym na razie nie planuję “randki” z Canavan :D

    Hmm.. czytając nie zauważyłam tej ilości stron. Nie powiem, były momenty, że krzyczałam w duchu „ile stron!”. Ale to tylko dlatego, że chciałam wiedzieć co będzie dalej z Soneą. :)

  9. Tweety :

    aaa! ZARĄBISTY szablon. Nie wiem kiedy Ty masz na to czas, na prawdę…

    I jak zwykle – o fantastyce za wiele się nie wypowiem. ;)

    A tam, szablon to 5 minut. I mimo, że chciałabym zrobić/dodać coś od siebie, nie mogę. Nie będę płacić 10$ za to, by pobawić się CSS, którego nie zbyt znam. ;)
    Hmm, jeszcze będziesz miała okazję się wypowiedzieć o tym gatunku :)

  10. Kurcze, ja też muszę przyznac, że Uczennica Maga trochę mnie przynudziła i ciekawa jestem czy kolejne części sa podobne czy też akcja się rozwija.

    Baaaardzo podoba mi się Twój nowy szablon, jest naprawdę świetny!!!

  11. Paulina Kolondra :

    Kurcze, ja też muszę przyznac, że Uczennica Maga trochę mnie przynudziła i ciekawa jestem czy kolejne części sa podobne czy też akcja się rozwija.

    Baaaardzo podoba mi się Twój nowy szablon, jest naprawdę świetny!!!

    „Uczennica maga” to zupełnie inna historia. ;) To jest prequel do trylogii. Nie ma z trylogią nic wspólnego, jeśli chodzi o bohaterów itp.

    PS. Dziękuję bardzo ^^

  12. Ah, ah, ah jestem ciekawa co powiesz o Wielkim Mistrzu po 3 tomie. Ja go kocham!! I jest jedna z wielu fantastycznych postaci, które zaciągnęłabym do łóżka ;)

  13. hasita86 :

    Ah, ah, ah jestem ciekawa co powiesz o Wielkim Mistrzu po 3 tomie. Ja go kocham!! I jest jedna z wielu fantastycznych postaci, które zaciągnęłabym do łóżka ;)

    Też jestem ciekawa co powiem, mam nadzieję, że trylogia trzyma klasę do samego końca ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s