Antoine de Saint-Exupery, Mały Książę


Autor: Antoine de Saint-Exupery
Tytuł: Mały Książę
Tytuł oryginalny: Le Petit Prince
Język oryginału: francuski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura dziecięca/młodzieżowa
Forma: powieść
Stron: 96
Wydawnictwo: Muza
Ocena: 6
Moja ocena: Jest to książka, która z pewnością na długo zostaję w głowie czytelnika i długo nie daję mu spać po nocach. Książką, która przyszywa Cię do głębi i wynajduję twoje najskrytsze pytania, które już kiedyś zadawałeś lub zadasz. Jest to lektura łatwa, szybko czytająca się, jednak za każdym rozdziałem, za każdą opowieścią zastanawiasz się nad jej sensem. Prawdą jest, że każdy człowiek wynosi z niej co innego. Dużo można dzięki niej zrozumieć i dużo błędów odkryć. Na pewno Twoje refleksje nie zmieszczą się w jednym poście, taka książka dalej Ci do myślenia przez długi czas. Wiem jedno jesteśmy głupi, bo marnujemy życie, zamiast cieszyć się każdym dniem. Martwimy się o pieniądze, o oceny. A tak naprawdę nie zauważamy prawdziwego powodu, dla którego żyjemy. I on nam ucieka. Jutro może nie przyjść, a w drugim życiu nie zdarzy się to, co mamy teraz. Warto oto zadbać, abyśmy pod koniec życia, umarli spełnieni. Nie z górą kasy, ale ze spełnionymi marzeniami, z wykorzystanymi aspiracjami, z optymizmem. A już na pewno – szczęśliwi.

Nota od wydawcy: „A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Mały Książę, najpiękniejsza opowieść o poszukiwaniu przyjaźni, bliski jest sercu każdego czytelnika dzięki swojej nieprzemijającej mądrości. Od 1943 roku jest wydawany w milionach egzemplarzy na całym świecie.

3 myśli nt. „Antoine de Saint-Exupery, Mały Książę

    • Tak, masz rację. Jest genialna, a przede wszystkim jest ponadczasowa. Każdy coś z niej wynosi, każdy w różnym wieku ją czyta, każdy czego się uczy.
      Jest ponadczasowa jak ABBA ;)

  1. Po raz pierwszy przeczytałam ją, gdy miałam 7 lat. I płakałam, gdy Mały Książę opowiadał, jak tęskni za różą, gdy lis mu tłumaczył, czym jest przyjaźń, gdy bywał odrzucany, zapominamy, samotny i smutny. A jego śmierć (wiedziałam, że musiał zginąć, by wrócić do róży) była dla mnie traumą. Wtedy traktowałam tę książkę jako zupełnie niebajkową bajkę. Wracam do „Małego Księcia” przynajmniej raz w roku. I wiecie co … do dziś mnie wzrusza i wyciska łzy! Uwielbiam ją!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s