Kocham nowe dni.

Jak zwykle optymistycznie zawitałam dzisiaj w antykwariacie. Panie jak zwykle uraczyły mnie swoją wiedzą, a półki pokazywały swe najciemniejsze zakamarki.
Wizytę złożyłam, aby oddać moje podwójne książki. Odziedziczona przeze mnie część kolekcji książek od babci, ma sporo powtórek, ponieważ moja mama i jej brat mieli dla siebie oddzielną lekturę.
Niestety panie nie wzięły zbyt dużo, łącznie udało mi się zarobić 13,50 (27 na dwa), jednak to nie poskromiło mojego zmysłu śledczego i kupiłam dwie z ok. 200 upatrzonych książek. Na szczęście te już mogę odhaczyć :)

2. „Tańczący z Wilkami” Michael Blake

Oraz za radą Uli, której bardzo dziękuję ; * zamieszczam zdjęcie Sprokiego, który jak zwykle dzisiaj mi towarzyszył. Biedronka to dla niego pikuś, a papier toaletowy może być świetną zabawą ; )


Reklamy

4 myśli nt. „Kocham nowe dni.

  1. „Tańczący z wilkami” to raczej nie jest książka dla mnie. Po recenzjach itp. rzeczach ogółem nie zachęciła mnie do przeczytania. Nie podoba mi się fabuła i co najgorsze – okładka.
    Nie wiem czemu, ale ja kupuję książki według tego, że mi się podoba okładka. xd
    Dziwny sposób kupowania. ;p

  2. ale piesek pozuje! sliczny! moj owczarek niemiecki (musielismy go uspic w styczniu, bo mial raka:( nigdy nie lubil sie fotografowac. Nienawidzil! A twoj to urodzony model:)

  3. Droga <>Ulu<> uwierz mi, że bardzo lubi kiedy wszyscy zwracają na niego uwagę.
    Najfajniej kiedy czegoś nie rozumie, to wtedy przechyla głowę w bok „Ale o co chodzi?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s